Czarnek o koledze z partii. "Musi powiedzieć, do kogo się zwraca"
Ryszard Terlecki zabrał głos w sprawie konfliktu w PiS. "Niektórzy z naszych kolegów Maślarzy chcą wykazać się gorliwością i prą do rozłamu. Muszę ich zmartwić: Prezes czasem lubi słuchać lizusów, ale ich nie szanuje. Dlatego potem może się okazać, że niepotrzebnie się wygłupili" – napisał w niedzielę na platformie X były wicemarszałek Sejmu, a obecnie poseł Prawa i Sprawiedliwości i jednocześnie członek stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego – "Rozwój Plus".
Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Przemysław Czarnek został zapytany o wpis Terleckiego. – Pan profesor Ryszard Terlecki, którego ogromnie cenię i szanuję, musi powiedzieć, do kogo zwraca się z tym apelem. Sam był na Prezydium Komitetu Politycznego. Nie miał ani jednego słowa sprzeciwu wobec ważnej uchwały i załącznika oświadczenia. Jednomyślnie, razem z innymi członkami Prezydium Komitetu Politycznego, przyjął tę uchwałę. A zatem uważam, że stoi na stanowisku, że wszyscy do czwartku powinni złożyć stosowne oświadczenie – powiedział.
– Jeśli ktoś nie złoży [oświadczenia – przy. red.], jest rozłamowcem i dąży do rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości całkowicie bez sensu – podkreślił wiceprezes PiS i kandydat tej partii na premiera.
Stowarzyszenie albo PiS
W środę władze PiS nakazały działaczom partii wystąpienie ze stowarzyszeń – jak mówił Rafał Bochenek – "prowadzących działalność polityczną", w tym ze stowarzyszeń Mateusza Morawieckiego ("Rozwój Plus") i Jacka Sasina ("Po pierwsze Polska"). Sasin podporządkował się decyzji władz Prawa i Sprawiedliwości. Natomiast Morawiecki oświadczył, że nie zamierza ani rezygnować ze stowarzyszenia, ani opuszczać PiS.
Do 23 lipca parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości mają czas na złożenie specjalnej deklaracji o braku przynależności do stowarzyszeń. Według ustaleń Polskiej Agencji Prasowej, do piątku zrobiło to ok. 130 osób.